Kolejna rozmowa.. Ciemny powraca..
CR: O Ku*wa ja pie*dole.. jak ja dawno nie byłem na zewnątrz. Sporo się zmieniło - zmieniłeś "stan cywilny" :) Tylko wiesz.. od tamtego dnia minęło już.. 2miesiące - czy to nie za późno troszkę? :) Ja: Zamknij się.. CR: Uuuuuu tak rozumiem.. to ciągle drażliwy temat dla Ciebie co? Ja: A zasadził Ci ktoś kiedyś kopa w d*pę za kopanie leżącego? CR: Uwielbiam te stany kiedy w końcu rozumiesz, że wszystko to co masz to tylko PUSTE SŁOWA i nic więcej :) Uwielbiam, gdy słyszę ten ryk wściekłości, żalu, słabości, nienawiści i zemsty wydobywający się z Twojej zasr*nej duszy. Wręcz spajam jak miód każdą Twoją ciemną myśl. Wiesz o czym teraz myślisz? Ja: Nie odzywaj się.. CR: Zadałem pytanie - WIESZ O CZYM TERAZ MYŚLISZ?! Ja: NIE WIEM! CR: MYŚLISZ O NIEJ!! Myślisz dlaczego to się skończyło. Dlaczego JEJ, tej pie*dolonej ku*wie się odwidziało, dlaczego Cię tak zraniła. Pamiętasz jak zaryzykowałeś? Pamiętasz jak dałeś jej siebie i trochę więcej? Oczywiście dla niej to ZA MAŁO było więc postanowiła, że sobie odejdzie i może jakiś kolejny - bogatszy krety się znajdzie i ją "przygarnie". Myślisz nad popełnieniem czegoś, do czego szykowałeś się już kiedyś i o co ocierałeś się już 2 razy.. myślisz o samobójstwie i o śmierci. Dwa miesiące po JEJ "widzi mi sie" dopiero zaczynasz dostrzegać to czego nie widziałeś albo nie chciałeś widzieć. Gnijesz. Wypełniasz się cuchnącym szambem. I wiesz co? Dobrze Ci z tym! Cholernie dobrze! Ja: Nigdy, po prostu nigdy już nikomu nie zaufam. Żadnemu człowiekowi. Wszyscy są tacy sami - sku*wiele patrzący Tylko na siebie. Udało im się - też już jestem nieczóły i już nie myślę o innych. Teraz liczę się JA i MOJE ego. Koniec. CR: A myślałem ku*wa, że nigdy na ludzi nie wyjdziesz :)
Wpisano Październik 24, 2008 o 11:23 PM
|